Medal honoru
Akcja nowej części, stworzona w oparciu o elementy rozgrywki wszystkich poprzednich, to nie II wojna światowa, ale wydarzenia w Afganistanie. Wydarzenia w grze rzucają światło na obecny stan rzeczy na wiele sposobów i opowiadają o prawdziwej wojnie w Afganistanie. Główny bohater bierze udział w bitwach na dużą skalę i w ukryciu. Strzelanka pierwszoosobowa
Medal Honoru
— pokazuje prawdziwą wojnę, a nie zwykły dramat.
Tryb dla jednego gracza otwiera Unity Engine 3. Komponent dla wielu graczy otwiera silnik FrostBite, pod warunkiem, że gry online i offline zostały stworzone przez różnych twórców.
Czterech marynarzy udaje się na spotkanie z Tarikiem, bojownikiem, który ma informacje, ponieważ jest oficerem wywiadu sprzedającym dane. Wydarzenia mają miejsce w roku 2001. Amerykańska organizacja BMC wysyła tam czwarte myśliwce, ale ich operacja kończy się niepowodzeniem.
Główny bohater, strażnik pierwszego batalionu z grupy szybkiego reagowania, Dante Adams, odwiedza kilka rozdziałów fabuły, w których zapoznaje się z jednostką Navy Seals, a później penetruje Gardez, miasto potrzebne do scenariusz. Ciągłe bitwy z Czeczenami i innymi bojownikami, poszukiwanie Tarika, pułapki terrorystów – to wszystko są prawdziwe wydarzenia, w których główny bohater bierze bezpośredni udział we współpracy z innymi jednostkami specjalnymi.
Twórcy posunęli się za daleko, aby dodać grze realizmu, więc zwrócili się do armii amerykańskiej. Rzeczywiste okoliczności urzeczywistniły się podczas zajmowania terytoriów, uwalniania zakładników i nalotów na schrony. W grze dla jednego gracza możesz sterować pojazdami: jeepami, helikopterami, quadami.
Bitwy w grze wieloosobowej wymagają użycia pojazdów i jednostek podzielonych na klasy. Podstawą rozgrywki sieciowej są bitwy na otwartych terenach wraz z towarzyszącymi im rangami.
Sprawdź funkcje wydania i instalacji gry — KLIKNIJ folder w bloku: Inne przepakowania
Medal honorowy (2020). medal za kopiowanie







O czym wiemy Medal Honoru
Wydanie 2020? Niedawno uwierzyliśmy twórcom na słowo, gdy obiecali przeniesienie operacji wojskowych do współczesnych realiów, i co więcej, przepowiadaliśmy degenerację serii. Ostatecznie mistrzowie z DICE zajęli się stworzeniem gry (a raczej jej elementu wieloosobowego)
, który dał nam niesamowitą Battlefield: Bad Company 2
. Teraz, dzięki trwającym beta testom, mogliśmy podnieść burkę i zobaczyć, jak dziś wygląda Medal of Honor
.
Islamska Republika Afganistanu
Tak, tak, dokładnie tam zabiorą nas ciężkie czasy. Cóż, nie ma w tym nic dziwnego – przez ostatnie 32 lata w kraju toczyła się wojna domowa, a zainteresowane państwa okresowo wysyłały tam swoje wojska. Może na singlu Medal of Honor (2020)
Czeka nas pewna fabuła pełna dramatyzmu i niespodzianek, ale ponieważ do beta testów otwarto tylko tryb wieloosobowy, porozmawiamy o tym.
Wygląda jak KOŚCI
popularność pomysłu Totem Nieskończoności nie pozwoliła mi spać spokojnie
, więc postanowili stworzyć własną Modern Warfare 2
z blackjackem i ogólnie wysyłam… moje. Ale od czasu Bad Company 2
Wdrożono już tak wiele udanych pomysłów, że grzechem byłoby je przeoczyć; twórcy bez wahania wzięli i połączyli w całość dwa nowoczesne hity wieloosobowe. Wydawać by się mogło, że pomysł jest jak najbardziej udany – można raz na zawsze zakończyć liczne spory na forach o to, która gra jest lepsza, i przyciągnąć na swoje serwery fanów obu projektów. Ale wszyscy wiemy, że pomysł jest pomysłem, ale realizacja też nie powinna pozostawać w tyle.
Te same gry, ale z jakiegoś powodu w profilu
Na razie mamy do dokładnego zbadania dwie mapy i dwa tryby gry. I chociaż karty nazywają się inaczej, jedną z nich nazwałem Modern Warfare 2
, a drugi Złe towarzystwo 2
. Pierwsza to dzielnica mieszkaniowa z wieloma domami bez twarzy, a la Favela lub Karachi. Tutaj, podobnie jak w CoD, musimy grać w trybie Team Battle, stając albo po stronie Amerykanów, albo przeciwstawiając się im z całych sił afgańskich terrorystów. Za zabicie dają jednak tylko 10 punktów, ale zdarzają się też tradycyjne bonusy, np. za trafienie w głowę czy uderzenie nożem. Poza tym istnieje coś w rodzaju systemu nagród za serię zabójstw – po zastrzeleniu określonej liczby wrogów (a raczej zgromadzeniu określonej liczby punktów za ich wyeliminowanie) będziemy mogli przeprowadzić np. uderzenia moździerza lub rakiety. Co prawda od początku warunki realizacji serii nie są takie oczywiste (nie od razu widać te liczby w prawym dolnym rogu ekranu i ich związek z tym, co się dzieje), a w przyszłości autorzy nie dostrzegli możliwości pewnego ułożenia tej właśnie serii.
Na mapie pod kryptonimem Zła Firma 2
jak już zapewne się domyślacie, czeka nas znany tryb Szturmu, w którym albo bronimy naszego punktu, albo atakujemy punkt wroga, próbując podłożyć na nim ładunek. Teren przypomina dowolne „pustynne” miejsce z Pola Bitwy
, choć raczej jego okrojoną wersję. Środki walki i skala terytorium działań wojennych są tutaj wyraźnie sprzeczne. Tutaj do dyspozycji mamy „Bradleya”, co z początku wywołuje mnóstwo zachwytu i nastraja do zdecydowanego działania. Jednak próbując przeprowadzić te właśnie działania, stajemy w obliczu przygnębiającej rzeczywistości — nasz transporter opancerzony nieustannie grzęźnie tu i ówdzie, próbując jechać wąskimi górskimi ścieżkami, ostrożnie, celowo i na złość, wyłożonymi równymi rzędami kamyków . Tak więc po pewnym czasie kierowca rzekomo potężnego pojazdu bojowego zdaje sobie sprawę, że jest bardzo łatwym celem nie tylko dla RPG-ów, ale w ogóle dla każdego.
A tak przy okazji, o grach RPG. A raczej o zajęciach. Tak, są w Medal of Honor
, oczywiście, są obecne, ale tylko w formie jakichś niezrozumiałych, syntetycznych idei. Klasa trzecia. Krótko mówiąc i żeby zabrzmiało znajomo, jest to samolot szturmowy, inżynier i oficer zwiadu. Ale poza bronią te klasy nie różnią się niczym. Nie mają unikalnych zdolności, jak w Bad Company 2
. Inżynier, choć posiada RPG, nie jest w stanie naprawić transportera opancerzonego, a zwiadowca, choć ma w ręku karabin snajperski, nie rozprasza czujników ruchu i nie powoduje uderzeń moździerzowych. I nie można stworzyć dla siebie klasy, jak w CoD — jedyne, co możemy zrobić, to otworzyć dla nich nowe pistolety i różne gadżety. Dla zabawy możesz nawet przygotować dla siebie strzelbę z celownikiem kolimatorowym. Ale pojawia się jakiś smutny śmiech…
Okazało się, że nie ma tu większego sensu rozrzucanie nabojów i leczenie towarzyszy — na mapie można znaleźć skrzynki z nabojami, obok których znajduje się także szybkie odzyskiwanie HP. To prawda, że czasami, na przykład, atakując punkt, taki nabój i stacja medyczna znajdują się na terytorium wroga, co nie jest dobre, zgodzisz się.
Być może wszystkie trudy wojskowej codzienności i niedociągnięcia gry pomieszane z błędami byłyby łatwiejsze do zniesienia, gdybyśmy czuli w pobliżu ramię wiernego towarzysza. W końcu niektóre tryby Modern Warfare 2
i na pewno wszyscy Złe towarzystwo 2
opierają się na grze zespołowej. B Medal Honoru
grający znajomi nie są w żaden sposób wskazywani na mapie — nie można gromadzić się w grupach (nie ma lobby jako takiego, po prostu dołączamy do grającego znajomego), nie ma też możliwości odrodzenia się w pobliżu członków drużyny (swoją drogą, zasada wyboru miejsca odrodzenia również okazała się pilnie strzeżoną tajemnicą).
To prawda, że nadal możesz śledzić swoich towarzyszy broni w zakładce Kariera. Istnieje ogólna tabela osiągnięć graczy — w niej możesz znaleźć siebie lub swojego przyjaciela. Poza tym system nagród i osiągnięć praktycznie nie różni się od statystyk, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Battlefield
.
***
Nie jest jasne, kto jest docelowym odbiorcą projektu Medal of Honor
. Kto przy zdrowych zmysłach i bystrej pamięci zamieniłby się na arkadę i dynamikę Modern Warfare 2
czyli realizm i taktyka Złe towarzystwo 2
do czegoś, co jest raczej kastracją pierwszego i drugiego, niż ich harmonijnym połączeniem? Gra tak naprawdę nie ma nic własnego, nic specjalnego, czym mogłaby się pochwalić. Wszelkie pomysły na rozgrywkę są drugorzędne, a ich realizacja pozostawia wiele do życzenia. Grafika i dźwięk są gorsze od obu prototypów (animacja śmierci jest po prostu okropna), ale istniejące błędy w grze przypiszemy temu, że jest to nadal wersja beta (na przykład niemożność wyjścia z gry bez uprzedniego pojawienia się na mapie lub w menu opcji niedostępnych podczas bitwy).
Pytanie brzmi właściwie, dlaczego konieczne było ogłoszenie, że Medal Honoru
czy będzie to prawie odrodzenie serii? Oczywiście, po zamianie II wojny światowej na współczesne realia, projekt stanął przed faktem, że dwóch zawodników wagi ciężkiej stoczyło już pojedynek na tym polu. I zamiast dawać im prawdziwą konkurencję, oferując zupełnie inną trzecią opcję, KOŚCI
Poszliśmy po najmniejszej linii oporu — ponownie przygotowaliśmy danie o nazwie Battlefield: Bad Company 2
, polewając sosem Call of Duty: Modern Warfare 2
. Jedzenie podano, usiądź i jedz, proszę!
Niebezpieczeństwo blisko
Pięciogodzinna kampania Medal of Honor to kilka niezwykłych dni w życiu sił specjalnych pierwszego poziomu w Afganistanie. Niezwykłe tylko dlatego, że w wyniku nieudanych działań dowództwa kilku elitarnych żołnierzy sił specjalnych zostaje pojmanych przez talibów. Dziesiątki i setki bojowników, co jakiś czas wypełzających z gór, nie należą do kategorii niespodzianek – to codzienność.
Jak wspomniano powyżej, twórcy szczególną uwagę poświęcili fabule, dlatego znalezienie w niej wad wydaje się dość trudnym zadaniem. Z reguły otrzymawszy jakieś zadanie przed rozpoczęciem misji, wojownicy powoli zbliżają się do celu i realizują zadanie przy wsparciu innego oddziału.








