Recenzja wideo Huawei honor 3x g750: pierwsze wrażenia
Krótka rosyjskojęzyczna recenzja wideo ośmiordzeniowego smartfona Huawei Honor 3X od Maxima Filina, który pracuje w rosyjskim przedstawicielstwie Huawei na stanowisku inżyniera ds. testów.
Podczas recenzji autor szczegółowo opowiedział o oprogramowaniu, uzyskaniu praw roota i zademonstrował wyniki smartfona w popularnych benchmarkach. W recenzji szczególną uwagę poświęcono testowi wydajności w grach. Według Maxima aktualna wersja oprogramowania nie jest wystarczająco zoptymalizowana, przez co wiele gier może się nie uruchomić, chociaż jednocześnie nie ma problemów z wydajnością w grach takich jak RealRacing 3 i Asphalt 8 nawet przy maksymalnych ustawieniach.
Kolejnym ważnym punktem poruszonym w recenzji jest dostępność Internetu 3G z dowolnej z 2 zainstalowanych kart SIM. Aby się przełączyć, po prostu przejdź do Ustawień sieci komórkowej i zmień pole wyboru. Właściwie, przekonaj się sam:
Wyświetlacz
Ekran nie jest mocną stroną urządzenia. Wciąż jednak przy pięciu i pół cala spodziewamy się rozdzielczości FullHD, a właśnie tam zainstalowana jest matryca o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Gęstość pikseli wynosi odpowiednio 267 ppi – prawie 300, ale różnica jest zauważalna. Wyświetlacz wykonano w technologii IPS.
Producent i niektórzy recenzenci twierdzą, że jednocześnie rozpoznają 10 dotknięć ekranu, ale niezależnie od tego, jak bardzo się starałem, testowy Honor 3X nie był w stanie „wyczuć” więcej niż 9. I nie jest to wina moich grubych/dużych/krzywych palców – nawet piąte naciśnięcie było na smartfonie widoczne z pewną zręcznością. W praktyce używamy maksymalnie gestów dwoma palcami — gadżet rozpoznaje je bez problemów, ale czasem zdarza się dziwne „zatykanie” czujnika, czyli sam zaczyna wydawać jakieś kliknięcia, co wygląda co najmniej dziwny.
Żelazo i PO
Procesor Huawei Honor 3X (G750D) to ośmiordzeniowy procesor Mediatek MTK6592 pracujący z częstotliwością 1,7 GHz. Mediatek twierdzi, że to pierwszy naprawdę ośmiordzeniowy procesor, bo ma osiem rdzeni pracujących cały czas jednocześnie, a nie jakieś duże. Nie ma tutaj LITTLE i innych mądrości.
Za grafikę odpowiada czterordzeniowy akcelerator graficzny Mali-450 MP pracujący z częstotliwością 600 MHz. Całość stanowi całkiem produktywne połączenie. Honor 3X radzi sobie nieźle w benchmarkach, jednak interfejsowi i grom brakuje optymalizacji. Nie chodzi o to, że się opóźniają czy w jakikolwiek sposób spowalniają, ale płynności urządzeń Nexus czy tego samego Samsunga Galaxy S5 po wyjęciu z pudełka tu nie ma, ale przy takim sprzęcie to by mi się podobało.
Pojemność baterii wynosi 3000 mAh, co jest więcej niż wystarczające. Tak, jest tu zainstalowany ośmiordzeniowy procesor, ale jest on wykonany w technologii procesowej 28 nm, a rozdzielczość ekranu 1280 x 720 pikseli również przyczynia się do większej autonomii. W teście baterii AnTuTu smartfon produkuje bardzo przyzwoite papugi 8480.
Smartfon obsługuje dwie karty SIM, z czego jedna ma standardowy rozmiar, a druga jest w formacie MicroSIM. Nie sądzę, żeby ten czynnik miał decydujące znaczenie przy wyborze urządzenia, ale na pewno jest to miły bonus – w końcu druga karta SIM może być potrzebna zarówno w kraju, jak i za granicą.
Honor 3X działa na niezbyt najnowszym systemie Android 4.2.2 Jelly Bean z naciągniętą na niego autorską powłoką Emotion UI 2.0. W głębi duszy każdy maniak od dawna marzył o tym, aby jakikolwiek smartfon mógł pozbyć się wszystkich dziwactw producenta jednym naciśnięciem klawisza. „Nagi” Android – i nic więcej nie jest potrzebne, ale życie wprowadza własne zmiany.
Emotion UI 2.0 jest szczerze irytujący. Dziwne ikony, kolory interfejsu i animacje sprawiają, że smartfon wygląda jak jakiś gadżet. Z pewnością dziewczyny docenią możliwość zmiany motywu interfejsu, ale ja nie potrzebuję tej funkcji. Aplikacje systemowe zostały całkowicie przerysowane, aby pasowały do interfejsu użytkownika Emotion; jest mało prawdopodobne, że gdziekolwiek zobaczysz oryginalnego Androida.
Ale jest coś fajnego w tej powłoce, a mianowicie preinstalowane aplikacje, których widok przywodzi na myśl ich podobieństwo do MIUI ROM. Menedżer plików, latarka, aktualizacja systemu, kopie zapasowe i menedżer telefonu prawdopodobnie łączą w sobie wszystkie funkcje, których brakuje gołemu Androidowi.
Niektóre przydatne ustawienia obejmują regulację temperatury barwowej ekranu, zaawansowany tryb oszczędzania energii, tryb Nie przeszkadzać, „Menedżer uprawnień”, w którym możesz wybrać, do jakich aplikacji danych będą miały dostęp, „Menedżer uruchamiania” — wybór aplikacji, które zostaną uruchomione po włączeniu smartfona oraz „Menedżer powiadomień”, który pozwoli Ci kontrolować powiadomienia z konkretnych aplikacji.
Emotion UI pozwala także wybierać i sortować przełączniki dostępne w panelu powiadomień oraz włączać tryb sterowania jedną ręką, co niewątpliwie jest istotne w przypadku tak dużego urządzenia. Nie sposób też nie wspomnieć o tak przydatnej funkcji jak „Praca w rękawiczkach” – w Huawei Honor 3X (G750D) funkcja ta sprawdza się doskonale.
Huawei Honor 3X wykorzystuje technologię wysokiej jakości dźwięku DTS (Digital Theatre Systems). Jak do wszystkich podobnych „polepszaczy dźwięku”, do DTS-a w Honorze 3X podchodziłem z pewną dozą sceptycyzmu, jednak na moje skromne uszy Huawei brzmiał, choć nie znacząco, ciekawiej niż iPhone 4S, który akurat był pod ręką.
Aparaty
https://www.youtube.com/watch?v=pNYwwt2RReI
Główna rozdzielczość aparatu Huawei Honor 3X (G750D) to 13 megapikseli, przysłona F2.2 to sensor Sony. Ale jak wiemy, istnieją różnice między czujnikami i wiele zależy od oprogramowania. Honor 3X produkuje ramki średniej jakości. Dotyczy to zarówno zwykłego fotografowania, jak i HDR. Do interesujących trybów należą:
„Pomiar ekspozycji” — aparat ustawia ostrość w jednym punkcie i ustawia ekspozycję w innym; „Notatka dźwiękowa” – nagrywa notatkę głosową wraz z ramką, a także „Sterowanie dźwiękiem” – nagrywanie za pomocą polecenia głosowego. Film jest nagrywany w rozdzielczości 1080p przy 30 kl./s, ale znowu jego jakość jest przeciętna.
5-megapikselowy aparat przedni jest naprawdę stworzony dla „siebie”. Tutaj masz tryb „Ozdabianie” do automatycznego zakrywania pryszczy i timer, dzięki któremu właścicielka smartfona ma czas „wydęć” usta, a nawet podpowiedź, że powinieneś patrzeć nie na wyświetlacz, ale tam, przez wizjer kamery. W przypadku Skype oczywiście nie ma problemów — obraz okazuje się świetny.
Pierwsze wrażenia i wygląd
Huawei Honor 3X (G750D) jest dostępny w ładnym turkusowym pudełku. Po otwarciu samo urządzenie w naturalny sposób przyciąga wzrok. W pudełku znajdziesz także zasilacz, zestaw słuchawkowy i kabel USB-MicroUSB — wszystko jak
jedna firma owocowa
osób.
Honor 3X jest duży. Pasuje do dłoni niczym abażur, a przekątna wyświetlacza nie pozostaje w tyle za nimi – wynosi pięć i pół cala. Aż strach pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu HTC HD2 z 4,3-calowym ekranem wyglądał właśnie tak jak ten abażur. Obsługa średniej wielkości smartfona jedną ręką nie nastręcza większych trudności.
Gadżet wygląda nieźle, a nawet ciekawie. Przednia powierzchnia, tak się składa, jest niemal w całości zajęta przez wyświetlacz, a na nim znajdziemy także głośnik pokryty metalową maskownicą, przednią kamerę, czujnik światła i trzy standardowe klawisze dla smartfona z Androidem: „Wstecz” , „Strona główna” i „Menu”. Boczne krawędzie urządzenia otoczone są plastikową krawędzią „metalową” – wygląda przyzwoicie, mam nadzieję, że nie zużyje się z biegiem czasu.
Jeśli chodzi o złącza i klawisze, tutaj znowu wszystko jest w miarę standardowe: na górnej krawędzi znajduje się gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, na dole gniazdo MicroUSB i mikrofon, po lewej stronie nic nie znalazłem, ale po prawej stronie producent umieścił klawisz głośności i klawisz zasilania. Te ostatnie znajdują się nieco niżej niż zwykle.
Tylna krawędź również jest wykonana z tworzywa sztucznego. Na wieczku widać wzór w pionowe paski, całość pokryta przezroczystym lakierem. Na białym modelu odciski palców są praktycznie niewidoczne, jednak myślę, że na czarnym modelu wszystko nie będzie już tak wyraźne. Z tyłu gadżetu umieszczono aparat, lampę błyskową, drugi mikrofon do redukcji szumów oraz głośnik multimedialny.
Do montażu nie ma żadnych zastrzeżeń — nigdzie nic nie gra, nie skrzypi, nie grzechocze, smartfon z godnością przeszedł test „zwijalności”.
Dane techniczne
- Wymiary: 149,5 x 77,4 x 8,9 mm.
- Waga: 161 g.
- System operacyjny: Android 4.2.2, Emotion UI 2.0.
- Procesor: ośmiordzeniowy, Mediatek MTK6592, 1,7 GHz.
- Grafika: Mali-450 MP.
- Wyświetlacz: IPS, 5,5″, 1280 x 720, 267 ppi.
- Pamięć: 8 GB, obsługuje karty pamięci MicroSD do 32 GB.
- RAM: 2 GB.
- Aparat: przedni – 5 MP, główny – 13 MP, nagrywanie wideo FullHD.
- Technologie bezprzewodowe: Wi-Fi b/g/n, Bluetooth 4.0.
- Złącza interfejsu: gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, MicroUSB.
- Bateria: 3000 mAh.
Podsumowanie
Cena Huawei Honor 3X (G750D) to 515 dolarów. To dużo. I co dostajemy za te pieniądze? Lampa dual-SIM z ośmiordzeniowym procesorem, dwoma gigabajtami pamięci RAM, wyświetlaczem IPS i 18 megapikselami dwóch aparatów. Wydawałoby się, że to kompletna bzdura, ale z pewnymi zastrzeżeniami: osiem rdzeni nie zapewnia flagowej wydajności, wyświetlacz IPS na tak przekątnej aż prosi się o rozdzielczość FullHD, a dobry moduł aparatu nie gwarantuje doskonałych zdjęć i filmów.













