⇡#design i ergonomia
Honor 8X to przedstawiciel klasy smartfonów ze średniej półki cenowej, z nastawieniem na stronę budżetową: urządzenie kosztuje niecałe 20 000 rubli. I dopiero od tego momentu producenci zwykle zaczynają iść na skróty, a przede wszystkim wszelkie designerskie rozkosze idą pod nóż. O dziwo, bohater dzisiejszej recenzji pomyślnie przeszedł ten smutny los. Smartfon prezentuje się bardzo atrakcyjnie, nie ustępując wyglądem 2-3 razy droższym Huaweiom P20 i P20 Pro.
Właściwie koncepcja projektu jest tutaj dokładnie taka sama. Podstawa gadżetu jest metalowa, z tyłu szkło z fakturą, która pięknie mieni się w świetle, a z przodu dość zwarty „unibrow”. Na przednim panelu nie ma fizycznych przycisków, wyświetlacz zajmuje maksymalnie jego powierzchnię. Swoją drogą prawie 85%, co jak na tę kategorię cenową jest całkiem niezłe.

Honor 8X, lewa strona: przyciski zasilania i głośności
Taki jest korporacyjny styl Huawei i jego sub-marki Honor. Można do tego podchodzić różnie: znam osoby, które nie są tym wszystkim zachwycone, ale osobiście mi się to podoba: pozytywne, bystre, ale niezbyt pretensjonalne. Dla miłośników surowej klasyki dostępne są trzy wersje kolorystyczne – czerwona, niebieska i czarna. Druga opcja, jak na mój osobisty gust, jest optymalna.
Do ergonomii Honora 8X nie musiałem się przyzwyczajać po moim osobistym Samsungu Galaxy S8 – rozmiary obudów są prawie takie same. Ale obiektywnie gadżet z ekranem o przekątnej 6,5 cala to oczywiście łopata. Jeśli wcześniej miałeś smartfon o przekątnej 5,5 lub 5,2 cala, nowe doświadczenia są gwarantowane.
Jednak nie powinieneś się ich bać – szybko się do tego przyzwyczaisz. Co więcej, matowa ramka nie wyślizguje się z dłoni, szkło tylnego panelu również nie wyślizguje się z dłoni, a twórcy wygodnie umieścili przyciski głośności i zasilania po prawej stronie, dokładnie w miejscu, w którym spoczywa kciuk . Jeśli trzymasz urządzenie lewą ręką, palce wskazujące i środkowe dotykają tych przycisków. Teoretycznie leworęcznym też może być wygodnie, ale nie jestem ekspertem w tej kwestii.

Honor 8X, prawy bok: wysuwana tacka na karty SIM i karty pamięci
Szkło na tylnym panelu oczywiście bardzo szybko pokrywa się odciskami palców, choć w Honorze 8X w kolorze czerwonym nie jest to szczególnie widoczne. Nawiasem mówiąc, szkło jest dość łatwe do zarysowania, dlatego lepiej obchodzić się z gadżetem ostrożnie. Skaner linii papilarnych działa szybko i dokładnie – przez cały okres testowania nie było co do niego żadnych zastrzeżeń.
Jedyne, co budzi wątpliwości, to rozwiązanie z dwoma obiektywami aparatu bardzo wyraźnie wystającymi poza korpus. Zawsze przylegają do kieszeni dżinsów lub zarysowują stół, gdy kładziesz na nim smartfon bez etui. Cóż, zbierają wszelkiego rodzaju cząsteczki kurzu i inne drobne zanieczyszczenia.

Honor 8X, górna krawędź: mikrofon

Honor 8X, dolna krawędź: osłona głośnika, mikrofon, microUSB, gniazdo słuchawkowe
Wyświetlacz, dźwięk i oprogramowanie
Jak wspomnieliśmy nieco wcześniej, przekątna wyświetlacza Honora 8X wynosi 6,5 cala. Zbudowany jest na panoramicznej matrycy IPS o rozdzielczości 2340×1080 pikseli. Dodatkowe 420 pikseli wysokości to zasługa przycisków ekranowych i wycięcia w górnej części ekranu. Proporcje wynoszą 19,5:9, a gęstość pikseli sięga prawie 400 pikseli na cal.
Z subiektywnego punktu widzenia jest to ekran o bardzo wysokiej jakości. Ma przeciętną rezerwę jasności (427 cd/m2), ale jeśli podkręcisz ją do maksimum, korzystanie z urządzenia na zewnątrz jest absolutnie komfortowe. Na szczególną pochwałę zasługuje także minimalny poziom jasności – wygodnie jest czytać e-booki w ciemności, w nocy.

Należy pamiętać, że wyświetlacz Honora 8X jest fabrycznie wyposażony w folię ochronną. Jest na nim powłoka oleofobowa, ale jakość wykonania to… B z dużym minusem. Poza tym materiał, z którego wykonany jest film, nie jest zbyt trwały – już drugiego dnia testów nie wiadomo skąd pojawiła się na nim głęboka, długa rysa, dokładnie pod „jednobrwią”.

Honor 8X, tryb jasny, gamma. Linia żółta – wydajność Honor 8X, linia przerywana – zakres referencyjny

Honor 8X, tryb jasny, temperatura barwowa. Niebieska linia – wydajność Honor 8X, linia przerywana – temperatura odniesienia

Honor 8X, tryb jasny, gama kolorów. Szary trójkąt – zasięg sRGB, biały trójkąt – zasięg Honor 8X
W Honorze 8X, podobnie jak we wszystkich smartfonach Huawei z bieżącego roku, dostępne są dwa ustawienia kolorów – „jasny” i „normalny”. Domyślnie smartfon działa w trybie jasnym, co implikuje przestrzeń barw nieco szerszą niż sRGB, gamma w okolicach 2,17 i podwyższoną temperaturę barwową (średnio 8000 K z szczytami dochodzącymi do 9000 K).

Honor 8X, tryb normalny, gamma. Żółta linia – wydajność Honor 8X, linia przerywana – referencyjna gamma

Honor 8X, tryb normalny, temperatura barwowa. Niebieska linia – wydajność Honor 8X, linia przerywana – temperatura odniesienia

Honor 8X, tryb normalny, gama kolorów. Szary trójkąt – zasięg sRGB, biały trójkąt – zasięg Honor 8X
Ale jeśli zmienisz tryb na normalny, kolory będą bliższe normalnym: gamma wynosi 2,27, temperatura zmierza do 6500 K, a krzywa prawie nie przeskakuje, a średnie odchylenie DeltaE w skali Color Checker wynosi 2,90, co mieści się już w granicach normy. Trzeba przyznać, że wyświetlacz Honora 8X jest skonfigurowany bardzo dobrze – jak na standardy smartfonów.
Honor 8X działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android 8.1 z EMUI 8.2. Odmiennie można też potraktować obudowę sygnowaną marką Huawei, podobnie jak konstrukcję smartfona. Ma jednak jedną bezwarunkową zaletę: obecność dość dużej liczby dodatkowych ustawień w menu. Istnieje dość elastyczna regulacja kolorów, możliwość ukrywania grzywki, przełączanie między HD i Full HD, wygodny menedżer telefonu oraz możliwość wyboru ustawień dźwięku dla różnych słuchawek.

Zobacz wszystkie obrazy














Wyświetl wszystkie
obrazy
Sam Honor 8X jednak wcale nie udaje telefonu dla miłośników wysokiej jakości dźwięku. Tak, jest gniazdo słuchawkowe i obsługa aptX, ale bez aptX HD. I nawet wersja Bluetooth to tylko 4.2, a nie 5.0. Cóż, nie ma mowy o osobnym chipie audio. Czy jednak można winić za brak tego wszystkiego smartfon kosztujący niecałe 20 000 rubli? Naszym zdaniem nie.
Ale smartfon ma odblokowanie twarzą. Bez żadnych wymyślnych czujników i oświetlenia podczerwonego, oczywiście tylko przedni aparat. Działa szybko i dość dokładnie, ale to drugie jest prawdziwe tylko wtedy, gdy jest wystarczająco dużo światła. Im jest ciemniej, tym trudniej przedniemu aparatowi rozpoznać twarz użytkownika. Ogólnie jest to wygodne, ale pytań dotyczących bezpieczeństwa tego podejścia jest sporo.
Sprzęt, wydajność i komunikacja bezprzewodowa
Wewnątrz Honora 8X zainstalowany jest autorski chipset Huawei – HiSilicon Kirin 710. Jest ośmiordzeniowy: cztery rdzenie Cortex A73 o maksymalnej częstotliwości 2,2 GHz plus taka sama liczba rdzeni Cortex A53 o częstotliwości 1,7 GHz. Zintegrowano tu także grafikę Mali-G51 MP4 o częstotliwości 650 MHz. Na podstawie specyfikacji nietrudno się domyślić, że chip ten jest bezpośrednim konkurentem Snapdragona 636 od Qualcomma.
Nie ma mowy o jakichkolwiek skargach na działanie systemu i zachowanie smartfona podczas surfowania po sieci, oglądania filmów, pracy z dokumentami, poczty czy komunikacji w komunikatorach internetowych. Dostępne 4 GB pamięci RAM w zupełności wystarczą do normalnej wielozadaniowości.

W grach urządzenie również nie traci twarzy: absolutnie we wszystkie topowe projekty mobilne można grać przynajmniej na średnich ustawieniach graficznych. Jednocześnie telefon nie nagrzewa się jak żelazko, a jedynie lekko się nagrzewa. Z pewnością występuje dławienie: w odpowiednim teście, 15 minut po uruchomieniu, wydajność spadła o 19% w stosunku do podanego maksimum. Strata jest zauważalna, ale nie tak krytyczna – widzieliśmy gorsze.
Wbudowanej pamięci jest dużo: 128 GB w smartfonie za niecałe 20 000 rubli — to naprawdę fajnie. Swoją drogą, nie wszystkie flagowce mogą się tym pochwalić. No cóż, nawet 64 GB w młodszej wersji Honora 8X za 18 tys. wygląda świetnie. I to pomimo tego, że twórcy nie szczędzili na osobnym gnieździe na kartę microSD. Możesz więc cieszyć się wszystkimi radościami życia dzięki dwóm kartom SIM i rozszerzać pamięć, jeśli kiedykolwiek będziesz tego potrzebować.

Jakość komunikacji jest w porządku: LTE, chociaż tylko kat. 4, ale w prawdziwym życiu jest mało prawdopodobne, że uda Ci się osiągnąć maksymalną deklarowaną prędkość przesyłania danych wynoszącą 150 Mbit/s. Wi-Fi odbiera sygnały w obu pasmach oraz bardzo szybko przesyła i odbiera dane.
Podsumowanie
Sygnał wibracyjny Honora 8 Pro jest mocny, czuć go w kieszeni wiosennej kurtki. Jakość odbioru sygnału nie budziła żadnych zastrzeżeń, nie ma żadnych skarg na Wi-Fi i Bluetooth — wszystko jest doskonałe.
Myślałem, że napiszę na zakończenie „wiele listów”, ale zdecydowałem, że ograniczę się do krótkiego zdania: jeden z niewielu smartfonów w ostatnim czasie, z którego byłem w 99% zadowolony. Nic nie jest doskonałe.
Jeszcze raz powtarzam, że Honor 8 Pro kosztuje 35 000 rubli. Próbowałem znaleźć wady, ale nie znalazłem żadnych wad. Jednak co do życzenia: chciałbym dwa głośniki stereo, dedykowany układ audio.
Plusy
- Ładny design, dobrze połączone, wysokiej jakości materiały
- Fajny ekran, bogate kolory, wysoka jasność i kontrast
- Dobre aparaty, efekt bokeh, szerokokątne selfie, nagrywanie wideo 4K
- Dobry czas działania
- Szybki, dużo pamięci RAM, ładna obudowa
- Głośnik
- Nadajnik podczerwieni, NFC, GLONASS
- Cena
Zdecydowanie polecam!
Konkurenci (certyfikowani, proszę nie pisać w komentarzach o „szarych” urządzeniach, ponieważ wskazuję „białą” cenę za Honor 8 Pro):
- Meizu Pro 6 Plus
. Cena – 35 000 rubli. Moduł kamery pierwszy - Samsung Galaxy S7 Edge
. Cena – od 37 000 rubli. Moduł kamery pierwszy - OnePlus 3T
. Cena – od 30 000 rubli. Moduł kamery pierwszy - Huawei P10 Plus
. Cena – 45 000 rubli - Huawei P9 Plus
. Cena – około 40 000 rubli - Xiaomi Mi6
. Cena – 30 000 – 35 000 rubli (jeszcze nie sprzedany w Rosji) - Asus ZenFone 3 Zoom
. Cena – od 25 000 rubli

Recenzja smartfona Meizu Pro 6 Plus

Recenzja flagowego Samsunga Galaxy S7 EDGE (SM-G935)

Recenzja smartfona OnePlus 3T (A3010)

Recenzja Huawei P10 Plus i porównanie z Huawei P9 Plus

Recenzja smartfona Huawei P9 Plus (VIE-L29)

Recenzja smartfona Xiaomi Mi6

Pierwsze spojrzenie na Asusa ZenFone 3 Zoom






